Antykoncepcja i aborcja od starożytnego świata do renesansu. Antykoncepcja: nowsze środki farmakologiczne, urządzenia i systemy dostawy ad

Ostatecznie nieudane badania meksykańskiej zoopatle przeprowadzone przez naukowców z jednej firmy i miroestrolu pochodzenia tajskiego przez naukowców z innej firmy mogłyby zostać opisane, aby pokazać, dlaczego miejscowe praktyki terapeutyczne nie powinny być romantyczne i dlaczego niezwykle czasochłonna i kosztowna droga od renomowanych rdzennych mieszkańców nie należy pomijać konsumpcji do ostatecznej akceptacji opartej na współczesnych standardach skuteczności i bezpieczeństwa. Sitruk-Ware i Bardin, w swojej całkiem innej książce, próbują dokonać przeglądu ostatnich i przyszłych ulepszeń w antykoncepcji. (Nie należy lekceważyć jednej z metod opisanych w ich książce, opartej na wskazówkach z miejscowej praktyki lekarskiej). Zaintrygowany jestem intencją czytelników tej książki, nawet bardziej niż ja o Riddle a. Nie może być skierowana do kognitywistów pragnących być na bieżąco z nowymi odkryciami, ponieważ zasięg literatury kończy się w większości w 1988 lub 1989 roku. Niektóre rozdziały to wirtualne raporty badawcze przepełnione wysoce ezoterycznymi szczegółami, podczas gdy inne są zwięzłe ankiety skierowane do nonspecialists.
Czy książka jest adresowana do kontrolerów publicznych i prywatnych pieniędzy, czy też do decydentów zastanawiających się, jak cofnąć dewastację badań i rozwoju nad antykoncepcją, które miały miejsce w latach Reagana-Busha. Czy tacy czytelnicy mogą zapłacić nieprzyzwoitą cenę w wysokości prawie 100 USD. Przy prawie 50 centach za stronę można skonstruować wysoce czytelny kondensat za 19,95 USD przez destylację ważnych składników z wysoce rozcieńczonego materiału wyjściowego, jak następuje.
Zachowałbym dużo z pierwszego rozdziału. Jest to doskonałe streszczenie tematów istotnych dla wszystkich nowych środków antykoncepcyjnych (ryzyko zachorowania na raka, zasadnicza potrzeba lepszego nadzoru po wprowadzeniu do obrotu, wątpliwa wartość obowiązkowych modeli zwierzęcych, korzyści bezkontaktowe, oczekiwania społeczne i koszty). Podsumowuje to również w jednym wspaniałym stole – warte 50 centów za jedną stronę – zalety i wady metod opisanych w kolejnych pięciu rozdziałach, które z jednym wyjątkiem można pominąć, ponieważ są to głównie raporty badawcze materiału już opublikowanego w innym miejscu.
Jedynym szczegółowym rozdziałem, który zasługuje na uwzględnienie w mojej skróconej wersji, jest mistrzowski przegląd implantu Norplant lewonorgestrelu autorstwa Bardina i Sivina. Z jednym ważnym pominięciem opisuje on krętą ćwierćwiekową ścieżkę przyjętą przez Radę Populacji w celu wprowadzenia do publicznej wiadomości tego najnowszego systemu dostarczania hormonów steroidowych. Pominięto opis trudności operacyjnych napotykanych przez nieprodukcyjny nowoprzybyły (Rada Ludnościowa), niedoświadczony w uzyskaniu zatwierdzenia przez FDA i niepokojący brak zainteresowania ze strony amerykańskiego przemysłu farmaceutycznego, który został pokonany tylko po złożeniu kompletnego pakietu klinicznego i regulacyjnego.
Następne cztery rozdziały poświęcone antyhormonom i szczepionkom ilustrują, co jest dobre i złe w książce. Na pięciu stronach Haspels z powodzeniem zajmuje się tym, co warto powiedzieć o zaniedbanym polu antykoncepcji po stosunku. Niemal równie imponująco, Bouchard zajmuje mniej niż siedem stron, aby przedstawić zwięzłą ankietę na temat potencjału antykoncepcyjnego czynników uwalniających podwzgórze, co często promowano nierealistycznie w literaturze.
Rozdział na temat najsławniejszego antyhormonu, mifepristonu (RU 486), długości 14 dolarów, choć dobrze napisany, nie odpowiada w ogóle na pytanie postawione w tytule i tak istotne dla Ameryki: Czy istnieje przyszłość dla jej stosowania w antykoncepcji. Zamiast marnować cenne strony na szczegóły eksperymentalne opublikowane przed 1989 r., Dlaczego nie skupiać się na najważniejszych politycznych aspektach tego narkotyku; o powodach niechęci dewelopera, Roussel-Uclaf (i jego spółki macierzystej, Hoechst), do złożenia wniosku o zatwierdzenie przez FDA; w sprawie kandydatów na wymaganą prostaglandynę w Stanach Zjednoczonych; i na niechęć Searle a i Upjohna do zobaczenia ich zatwierdzonych przez FDA prostaglandyn używanych w połączeniu z mifepristonem.
Zdecydowanie najbiedniejszy rozdział jest najdłuższy, z największą liczbą autorów (dziewięciu)
[hasła pokrewne: przychodnia sikornik, podwyższone monocyty u dziecka, gineintima test ]